Blog · Marine
Folia PPF na jacht
— ochrona w Trójmieście
Sól, promieniowanie UV i bałtyckie warunki niszczą żelkot szybciej niż lakier auta. Pokazujemy, jak wygląda ochrona jednostek pływających i dlaczego to nisza bez konkurencji.
Dlaczego jednostki pływające potrzebują innej ochrony niż auta
Żelkot, czyli zewnętrzna warstwa poszycia większości łodzi i jachtów, starzeje się inaczej niż lakier samochodowy. Kontakt ze słoną wodą przez cały sezon, intensywne promieniowanie UV odbite dodatkowo od tafli wody oraz stałe wystawienie na warunki atmosferyczne — bez garażu, bez przerwy zimowej w wielu przypadkach — przyspieszają matowienie i mikropęknięcia szybciej niż na jakimkolwiek aucie jeżdżącym po mieście.
Do tego dochodzi specyfika eksploatacji: cumowanie przy nabrzeżu oznacza regularny kontakt kadłuba z innymi jednostkami, odbijaczami i infrastrukturą portową. Rysy i otarcia na linii wodnej to najczęstszy powód, dla którego właściciele jednostek szukają ochrony analogicznej do tej znanej z motoryzacji.
Sezon żeglugowy na Bałtyku jest krótszy niż sezon jazdy samochodem, ale intensywność ekspozycji na czynniki niszczące jest wyższa — jednostka stoi na wodzie praktycznie bez przerwy od kwietnia do października, często bez zadaszenia. Zimowanie w suchym doku czy hali spowalnia degradację, ale nie eliminuje jej całkowicie, bo szron i wilgoć również działają na żelkot, choć wolniej niż sól i słońce w pełni sezonu.
Folie na żelkot i kadłub
Folia PPF nakładana na żelkot działa na tej samej zasadzie co na lakierze auta — tworzy fizyczną barierę pochłaniającą uderzenia i otarcia, zanim dotrą do warstwy pod spodem. Różnica leży w przygotowaniu powierzchni: żelkot bywa porowaty i wymaga dokładniejszej dekontaminacji oraz czasem delikatnej korekty przed aplikacją, żeby folia trzymała się równomiernie na całej powierzchni kadłuba.
Najczęściej chronioną strefą jest linia wodna i dziobowa część kadłuba — miejsca najbardziej narażone na otarcia przy cumowaniu i falowanie. Pełne pokrycie kadłuba wybierają zwykle właściciele jednostek premium albo tych wystawianych na sprzedaż, gdzie stan poszycia bezpośrednio przekłada się na wycenę.
Aplikacja na zakrzywionych powierzchniach kadłuba wymaga innej techniki niż na płaskich panelach karoserii — folia musi rozciągać się równomiernie wokół krzywizn dziobu bez tworzenia zagnieceń ani naprężeń, które z czasem prowadziłyby do odklejania. To jeden z powodów, dla których niewiele studiów decyduje się rozszerzać ofertę PPF o jednostki pływające — krzywizny kadłuba są zwykle bardziej złożone niż jakikolwiek panel samochodowy.
Trzy czynniki działające na kadłub przez cały sezon żeglugowy w Zatoce Gdańskiej
Zmiana koloru jednostki i przyciemnianie szyb w nadbudówkach
Poza ochroną transparentną pracujemy na jednostkach pływających tak samo jak na autach pod kątem zmiany koloru — kolorowa folia STEK na kadłubie daje efekt nowego lakieru bez demontażu okuć i bez ryzyka związanego z lakierowaniem w warunkach stoczniowych. Podobnie jak w motoryzacji, zmiana jest w pełni odwracalna, co ma znaczenie przy jednostkach czarterowych albo przygotowywanych do sprzedaży.
Przyciemnianie szyb w nadbudówkach i kabinach sterowniczych to druga część oferty marine — folie z odpowiednim współczynnikiem przepuszczalności światła ograniczają nagrzewanie wnętrza w pełnym słońcu i chronią przed odblaskiem podczas manewrowania, nie tracąc przy tym widoczności potrzebnej do bezpiecznej żeglugi.
Dobór stopnia przyciemnienia różni się w zależności od przeznaczenia jednostki — kabina sterownicza wymaga innego balansu między redukcją odblasku a zachowaniem pełnej widoczności niż okna kabiny mieszkalnej, gdzie priorytetem jest prywatność i ograniczenie nagrzewania. Folie stosowane na jednostkach muszą dodatkowo znosić bezpośredni kontakt ze słoną mgiełką unoszącą się nad wodą — nie każda folia przeznaczona do budynków czy aut sprawdzi się w tych warunkach bez utraty przejrzystości.
Nisza bez konkurencji — praca w portach Trójmiasta
Liczba studiów oferujących profesjonalną ochronę PPF dla jednostek pływających w Trójmieście jest znikoma w porównaniu z liczbą warsztatów zajmujących się autami. Większość firm detailingowych działających w marinach ogranicza się do mycia i woskowania, nie mając w ofercie folii ochronnej wymagającej innego zestawu umiejętności i innego przygotowania powierzchni niż lakier samochodowy.
Pracujemy z jednostkami cumującymi w portach Gdańska, Gdyni i Sopotu, dojeżdżając na miejsce w sezonie, gdy transport jednostki do hali jest niepraktyczny, albo przyjmując mniejsze łodzie bezpośrednio w naszym studiu przy Trakcie Świętego Wojciecha. Zakres prac i cena ustalane są indywidualnie po oględzinach — powierzchnia i geometria kadłuba różnią się między modelami znacznie bardziej niż między autami tego samego segmentu.
Dla właścicieli jednostek czarterowych ochrona PPF ma dodatkowe uzasadnienie biznesowe: łódź wynajmowana wielu różnym osobom w sezonie jest statystycznie bardziej narażona na drobne uszkodzenia przy cumowaniu i wsiadaniu niż jednostka użytkowana wyłącznie przez właściciela. Folia ogranicza koszty napraw kosmetycznych między kolejnymi rezerwacjami i utrzymuje standard wizualny floty przez cały sezon, bez przestojów na poprawki żelkotu.
Wycena
Umów wycenę w Nowakowski Studio
Zadzwoń, żeby ustalić termin oględzin jednostki w porcie lub w naszym studiu w Gdańsku.